| Emigracja do Australii | |||
| Data: 2009-10-30 | Kategoria: | ||
|
| |||
|
Chcesz dowiedzieć się . . . ...czego Ci brakuje do otrzymania wizy stałego pobytu w Australii? ...jak działa system imigracyjny lub co się w nim ostatnio zmieniło? ...lub zadać konkretne pytanie certyfikowanemu agentowi?
Przyjdź na darmowe spotkanie
z agentem imigracyjnym Southern Cross Alliance do Bridge Agency SYDNEY ! KIEDY: sobota 31 pazdziernika, godz. 10.00 am 8211; 12.00 pm GDZIE: w budynku BA przy ulicy Pitt Street, poziom 9 (zbiorka o 9.45 w biurze BA) 8211; dla spoźnialskich numer kontaktowy: Agata 04 12 70 9996 Specjalnością naszych agentow są następujące tematy: * Partner - Spouse, Fiancé (Prospective Spouse), De Facto, Same Sex Partner * Family - Parents, Aged Dependant Relatives, Carers, Dependent, Orphaned or Adopted children, Last Remaining relatives. * General Skilled Migration - Skilled Independent, Family Sponsored, New Zealand. * Regional Skilled Migration * Onshore Student Skilled * Distinguished Talent * Business Skills - Business Owner, Senior Executive and Investment Linked. * Employer Sponsored - Employer Nominations & Labour Agreements * Temporary Resident (Work) Visas - Employer Sponsored or Retirement Investor * Overseas Student Visas * Visitors - Tourist and business visitors * Resident Return Visa Renewal * Australian Citizenship * Appeals - Applications for review
| |||
Komentarze (78)
| Sebastian (Warszawa) | Z dnia: 2009-11-03 | Ocena: 3.0/5.0 | |
| Ponoc mase irlandczykow przenosci sie australii. Smieszne, te tez musza miec specjalne wizy | |||
| Janamak (Katowice) | Z dnia: 2009-11-07 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| To wrogie działanie dla Polski i Polaków. Kradniecie nam młodzież za pare \"srebrnikow\" Kto będzie pracował w Polsce jak szumowiny próbuja mącić im w głowach ? won z Polski !! | |||
| człowiek (gliwice) | Z dnia: 2009-11-07 | Ocena: 4.0/5.0 | |
| jaka polska gdzie i kiedy może za sto lat czy ty oka nie masz wiem w szkole ci nie szło, kochany dziś ważny jest chlebek a nie ślepy patriotyzm bez obrazy | |||
| reko (skawa) | Z dnia: 2009-11-08 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| bardzo się cieszę że są takie akcje podejmowane-myślę że to jedyny sposób na godne życie dla uczciwych młodych ludzi z polski, tu nic ich nie spotka za wyjątkiem upodlenia-tak upodlenia-niech któryś z polskich mądych przeżyje z za polską wypłate, tu musisz kraść aby żyć | |||
| kasiek (rzeszów) | Z dnia: 2009-11-08 | Ocena: 1.0/5.0 | |
| Planuje wyjazd do Australii jako mgr. pielęgniarstwa. W Polsce zwolniono mnie ponieważ zaszłam w ciąże, pracowałam 5 lat jako instrumentariuszka, od pół roku szukam pracy w zawodzie. Uważam że tu nie ma przyszłości i godziwych zarobków. | |||
| Olala (Czestochowa) | Z dnia: 2009-11-09 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Ja tam jestem obywatelelm swiata. Jaka roznica w ktorym miescie/kraju sie urodzilam? Wazne gdzie jest mi dobrze. Wazne gdzie mam godziwe warunki do zycia. Juz od kilku lat planuje wyjazd dlugoterminowy do Australii. Bardzo duzo dobrego slyszalam na temat Bridge Agency, wiec mam zamiar pojechac z nimi. Widze ze firma powazna i dziala dosc preznie. | |||
| desperat (Niechorze) | Z dnia: 2009-11-09 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Ratujcie swoje młode życie .Ja już jestem za stary i zgniję w tym popieprzonym kraju choć też bym wyjechał gdyby mi było dane nawet krokodylom buty czyścić. | |||
| wiesia (wrocław) | Z dnia: 2009-11-09 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Młodzi jesteście obywatelami świata emigrujcie !!!pracodawcy trwoga już niedługo nie będzie kto na was robić -bo robole wyjeżdzają-a różnica jest prezes 5-10 średnich krajowych a robol 1/3 średniej krajowej oj wyzysk | |||
| BANKRUT (za mała połapią się) | Z dnia: 2009-11-09 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Zamknąłem firmę. Opamiętałem się przy 50 tyś. długu. Teraz od 10 miesięcy szukam pracy. Mam dwa fakultety i 35 lat. Jestem za stary albo nie mam doświadczenia. Dziwny kraj, nie chce docenić człowieka. Jestem po rozmowie w US, który ubolewa, że byłem za uczciwy. Chyba wyjadę bo nikt uczciwości w tym kraju nie chce oficjalnie promować. A Australia to kraj licencji i certyfikatów podobno i to legalnych, a nie jak u nas fikcyjnych. | |||
| latens (Podkarpacie) | Z dnia: 2009-11-09 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| szukam pracy / może troszkę raju :) i przyszłości dla mojej rodziny jestem lekarzem okulistą. ( nie znam angielskiego w stopniu zadowalającym-zawsze brak czasu-tylko praca i praca).Od dziecka marzyłem tylko o AUSTRALII - miałem propozycje z Anglii ,Irlandii,Hiszpanii,Italii /to nie jest to abym mógł zerwać z moim dotychczasowym życiem !/ | |||
| piotr (kąty wrocławskie) | Z dnia: 2009-11-10 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| od dawna jestem zauroczony Australią, piękny kraj o dużych możliwościach , mam kolegę w Perth , wspaniałe miasto. Gdybym był młodszy i znał angielski lub gdyby to nie było przeszkodą, już by mnie tu nie było.30 lat pracy poszło na marne. | |||
| Sławek (Bytom) | Z dnia: 2009-11-10 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Co to za kraj że młodzi ludzie muszą szukać innej ojczyzny niewidząc perspektyw na dalsze życie. To jest Polska niegdyś mlekiem i miodem płynąca,obecnie sprzedana,rozgrabiona i bez perspektyw na dalsze i godne życia człpwieka.GDZIE CHLEB TAM OJCZYZNA - UCIEKAJCIE !!! Ps.Gdybym był młodszy już dawno by mnie tu nie było.Zmarnowałem swoje życie. | |||
| magik (Konin) | Z dnia: 2009-11-10 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| nie jest to dobre rozwiązanie , ale nie dają nam wyboru ponieważ mogą dac więcej bo ich stać ale nie ty masz klepac biedę | |||
| didi (k/tarnowskich gor) | Z dnia: 2009-11-11 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| witam takze chetnie bym wyjechal do australi podoba mi sie ten kraj ale niestety nie znam angielskiego i nie mam tm nikogo znajomego bo w tym kraju mozna dorobic sie tylko garbu | |||
| Rysio (Kraków) | Z dnia: 2009-11-11 | Ocena: 4.0/5.0 | |
| Ja osobiście tułam się sie po europie za pracą od prawie 16 lat 9lat Niemcy 7 lat Francja i wiem doskonale, co to emigracja. Pierwsza podstawowa rzecz pamiętajcie NIKT NICZEGO ZA DARMO WAM NIEDA na wszystko moskicie zapracować sami naprawdę ciężką praca a korzyści, jeżeli wam się uda i nie będziecie stali pod sklepem czy na ulicy prosząc o datek tak naprawdę wasze dzieci. Pamiętajcie nic za darmo. Australia piękna Rzecz | |||
| Jane (Lodz) | Z dnia: 2009-11-11 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Pracowałam dużo, bardzo dużo 35 lat. Emerytura nauczyciela wiadomo jaka. Znam języki obce, robię tłumaczenia okazjonalnie . Wszystko co miałam inwestowałam w syna, a więc konto mam minusowe. Zajmuję się wnukami (2). Moje marzenia o podróżach rozpłynęły się. Została szarz rzeczywistość. Niby satysfakcja, dziecko wykształcone, dobre, pracujące od rana do nocy, dbające o swoją rodzinę! Ja babcia pomagam, bo to ich czas na pracę. Ja ze swojej nie mam nic, no te pare groszy... Teraz wypada żebrać od dziecka aby wyjechać na jakiś urlop.. No, ale emeryt może siedzieć w domu i czytać... mam przecież olbrzymią bibliotekę! Trochę zal, że uczciwą ciężką pracą nic nie dało się zaoszczędzić... | |||
| BARTEK (RZESZOW) | Z dnia: 2009-11-11 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| POLSKI JUZ NIEMA a lepiej zarabiac w AUSTRALII niz tu klepac biede i patrzec z ktorej strony nam srube dokreca jestem ciekaw ktory posel jest w stanie uczymac rodzine za 500 zl pozdrawiam nasze wladz rubcie cos bo wkoncu nie bedzie mial kto na was robic | |||
| Mariusz (Chorzów) | Z dnia: 2009-11-12 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Tak się zastanawiam, że z moimi umiejętnościami (koder PHP) nie miałbym problemów ze znalezieniem pracy, aczkolwiek nie przeprowadzę się. Musiałbym zostawić żonę, dzieci, rodzinę, niemożliwe. Ale Australia jest moim marzeniem. Tylko i aż blokuje mnie przywiązanie. | |||
| Aga (Południe) | Z dnia: 2009-11-12 | Ocena: 4.0/5.0 | |
| Ostatno, to moja obsesja... podoba mi się ten kraj... chciałabym tam pojechać i zostać, żyć i pracować na godnych warunkach...Chciałabym, aby moje dzieci mogły zasmakować świata, rozwijać się, aby było mnie na to stać... Adelajda... tam chciałamym mieszkać | |||
| Marek (Radom) | Z dnia: 2009-11-12 | Ocena: 4.0/5.0 | |
| Decydujcie się bez skrupułów jeżeli jesteście młodzi ratujcie swoje życie i życie waszych dzieci, dla mnie te zmiany nastąpiły za późno, gdybym był młodszy nic nie utrzymało by mnie w tym chorym kraju jakim jest Polska, Australia piękne miejsce na realizację marzeń, jeżeli macie do sprzedania tylko swoją pracę szukajcie swojej szansy nie oglądając się na \"ojczyznę\" jej już nie ma na świecie rządzi kapitał i on decyduje o naszym losie, świat to jedna wielka wioska, życzę powodzenia tym co się zdecydują | |||
| ziko (Będzin) | Z dnia: 2009-11-13 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Studiowałem 3 lata w Australii, jak głupiec wróciłem do Polski walczyć o lepszą przyszłość... Już od roku męczę się w Polsce walcząc z durnotą urzędników, mam dość sprzedaję wszystko co mam i wracam do krainy kangurów a Wy się tu kiście. | |||
| ziko (Będzin) | Z dnia: 2009-11-13 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Studiowałem 3 lata w Australii, jak głupiec wróciłem do Polski walczyć o lepszą przyszłość... Już od roku męczę się w Polsce walcząc z durnotą urzędników, mam dość sprzedaję wszystko co mam i wracam do krainy kangurów a Wy się tu kiście. | |||
| Emilia (Milton Keynes) | Z dnia: 2009-11-13 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Moi Drodzy, Polska mimo wszystko jest piekna,musicie to przyznac. To polityka w naszym kraju powoduje tak przygnebiajaca postawe wszystkich emigrujacych,wyemigrowanych badz zamierzajacych emigracje... Jestem juz 5 lat w UK i mimo to,ze jestem zaspokojona materialnie kocham i tesknie za Polska:) | |||
| Elżbieta (Łódz) | Z dnia: 2009-11-13 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| kKiedyś chccielismy wyjechać,jak dzieci były małe.Trochę żałuję,tam jest ciekawsze zycie i wieksze możliwosci,wiec doradzam młodym-jedżcie , spróbujcie,nie będziecie żałować.Teraz będąc na emeryturze gimnastykujemy się z mężem by spłacić dom, a na podróże jeszcze długo nas nie będzie stać , no i ta pogoda ,smutek,szaruga... | |||
| Elżbieta (Łódz) | Z dnia: 2009-11-13 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| kKiedyś chccielismy wyjechać,jak dzieci były małe.Trochę żałuję,tam jest ciekawsze zycie i wieksze możliwosci,wiec doradzam młodym-jedżcie , spróbujcie,nie będziecie żałować.Teraz będąc na emeryturze gimnastykujemy się z mężem by spłacić dom, a na podróże jeszcze długo nas nie będzie stać , no i ta pogoda ,smutek,szaruga... | |||
| Dana (Ostrołęka) | Z dnia: 2009-11-13 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| 20 lat temu gdy byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem proponowano na pomoc w osiedleniu się i pracy w Niemczech ale ja nie bo w Polsce zaczynały się przemiany nie wierzyłam Wałęsie z Matką Boską w klapie ale na Boga byli te inni ludzie teraz po 20 latach moje troje dzieci kończą średnie szkoły niczego się nie dorobiliśmy 20 lat wegetujemy wiążąc koniec z końcem na dzieci otrzymujemy śmieszne grosze od państwa żałuję że nie skorzystałam z tamtej okazji i dałam się tak oszukać temu układowi złodziejsko-mafijnemu nie zapraszam moich dzieci do mojej ojczyzny tam ojczyzna gdzie chleb smutne to ale prawdziwe a Australia piękny kraj chociaż dla mnie w sferze marzeń i na ekranie telewizora | |||
| rafaal (sosnowiec) | Z dnia: 2009-11-13 | Ocena: 1.0/5.0 | |
| mam 35 lat,jak sądzicie ? opłaca się emigrować ? czuje sie tak staro :( | |||
| RB (Wrocław) | Z dnia: 2009-11-13 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Z miłości do Ojczyzny straciłem swoją życiową szansę. Uciekłem z Polski przed \"komuną\" i wróciłem do \"demokratycznego Kraju\". Wszystko co miałem zainwestowałem. Z czasem mój kapitał sukcesywnie topniał ( przepisy uderzały zawsze w tych, którzy coś mieli i nadal mają, bo jakoś trzeba utrzymać cały ten chory system). Przez naiwność i wiarę w Nasze kochane Państwo, zacząłem pogrążać się w długach. Dzisiaj w nich tonę. Moja rodzina rozpadła się trzy lata temu. Pamiętajcie!!! \"Ojczyzna\", \"patriotyzm\" itp. to hasła-wabiki. Korzystajcie ze Świata, jak tylko można, gdyż tak naprawdę jesteśmy właśnie jego obywatelami. | |||
| anusia (warszawa) | Z dnia: 2009-11-14 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Dxieki bridge agency moj brat od 3 lat mieszka i pracuje w Sydney. Rok temu udalo mi sie pojechac do niego i zachwycilam sie tym krajem, wiem ze tam chce mieszkac. Ludzie , jesli macie mozliwosci wyjezdzajcie , tam was przynajmniej docenia:-) | |||
| Aga (Kielce) | Z dnia: 2009-11-14 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Troche godnego zycia , kazdy ma do tego prawo. Ja zawsze jednak pytam dla kogo jest Polska, jesli ludzie musza szukac dla siebie miejsca na calym swecie? To prawda ze jesli chcesz byc doceniony , a nie masz ukladow, wyjedz. | |||
| KJ (część wschodnia) | Z dnia: 2009-11-14 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Do Sydney dotrzecie samolotem 2x szybciej niż autobusem do Madrytu. 30 godzin z przesiadkami i oczekiwaniem na docelowy lot. Do Madrytu autobus jedzie 60 godzin. Emigracja jest dla penerów. Ociągający się i zastanawiający się są z góry przegrani. Czym jesteście młodsi,tym lepiej dla Was,ale nie ma górnego pułapu dla inteligentnej duszy. Gorąco polecam,tak choćby na dwadzieścia kilka lat. Później możecie powrócić do tego polskiego miodu,tak jak ja powróciłem.Jako emeryt z ok.dwoma tysiącami euro na miesiąc bezproblemowo wiążę koniec z końcem. W naszym kochanym kraju można wypruć sobie żyły,stracić zdrowie i umrzeć w biedzie. Nie zastanawiajcie się nawet. Będzie to najmądrzejsza decyzja waszego życia. | |||
| julia (katowice) | Z dnia: 2009-11-14 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Kilka lat temu moja znajoma wyjechała do Australii do siostry, która wyszła tam za mąż, miała dyplom mgr ekonomii znała biegle angielski, przez rok była opiekunką do dziecka jakiej nieznośnej grubej baby, cały czas starała się o pracę legalnie, ale nie dostała pozwolenia, ponieważ Australijczycy żadnej pracy sie nie boją i nie ma zbyt wiele ofert pracy. Po roku wyjechała z tamtąd i wylosowała zieloną kartę do USA wyjechała, pracuje w swoim zawodzie i jest szczęśliwa, że nie została w Australii. | |||
| Mates (Sydney) | Z dnia: 2009-11-15 | Ocena: 3.0/5.0 | |
| Swojego nie znacie a cudze chwalicie. Byłem w Australii, w Sydney. Miasto jak miasto, za darmo nikt Wam nie da, Widoki piękne, ale to poza miastem, wschodnie wybrzeże dech zapiera, ale... tak na prawdę nie masz czasu na zwiedzanie, bo przepraszam za wyrażenie musisz zapier****** na życie (tak jak w Polsce). Super zawody są tak obwarowane, aby dostęp mieli tylko rodowici Australijczycy. Jak nie masz obywatelstwa australijskiego to tak szybko na dobrą pracę nie licz. Wiadomo język musisz znać perfekcyjnie, bardzo wielu tu azjatów którzy jak wiemy pracy nie boją się :) Jak masz certyfikaty, wykształcenie, znasz dobrze język próbuj szczęścia - życzę z całego serca jak najlepiej, ale myślę że z takim kwalifikacjami i w Polsce możesz godnie żyć. Pozdrawiam!!! Australia jest pięknym kontynentem ale jak jesteś na wakacjach :) | |||
| KJ (część wschodnia) | Z dnia: 2009-11-15 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| w odp.dla Mates. Swoje znamy od podszewki,cudze z książek i reportaży. Pracować trzeba wszędzie,a zapier***** się tylko w Polsce, gdzie indziej wszyscy pracują na godziwych warunkach. - Kto zwiedza w dzień powszedni? - Na zwiedzanie są święta, wakacje, urlopy. W Polsce dobre kwalifikacje nie wystarczają, tu trzeba należeć do układu, lub jakiejś partii, często trzeba się ześwinić,by później niegodnie żyć,ale dostatnio (za to) żyć. | |||
| mariusz (Głogów) | Z dnia: 2009-11-16 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| mam 35 lat, żonę i dwie fajne córy(12 i 13 lat) myślę o emigracji do Australii dlatego że drugą połowę mojego życia wolał bym spędzić w cieplejszym i egzotyczniejszym kaju. Edukacja i kariera moich nastolatek też ma lepsze perspektywy.Czy mam szanse, może mi ktoś napisać jakieś rady. | |||
| KJ (część wschodnia) | Z dnia: 2009-11-16 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| w odp.dla Mariusza z Głogowa. - Jak powyżej napisałem emigracja jest dla penerów,nie dla k****ów. K****sy niech siedzą w kraju. - Ktoś ma ci dawać rady,skoro sam nie masz polotu? | |||
| Megi (Kraśnik) | Z dnia: 2009-11-16 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Jestem zła na to co widzę co się dzieje w tej Polsce,pełno oszustów, złodzieji i wyzyskiwaczy. Dla młodego nie ma tu przyszłości tymbardziej z rodziną.Trzeba uciekać stąd póki można!!!i nie patrzeć na to co się dzieje w tej Polsce,bo żal serce sciska. Nasi przodkowie walczyli o niepodległość o wolny kraj a teraż ten wolny kraj jest grabiony z całego dorobkuWstyd,żeby dla młodego nie było pracy tu tylko musiał się tułać z całą rodziną po świećie.A wszędzie trzeba tyrać, bo nic za darmo. Pozdrawiam | |||
| rome,eo (gd) | Z dnia: 2009-11-17 | Ocena: 1.0/5.0 | |
| hebtnie bym tesz do australi wyemigrowal,jak przeczytalem ze ktos jest patryjota to sie we mnei zagotowalo.idiota niech sam ssiedzie wtym padole,wiekrze i najlepiej zarabiajace firmy wykupione przez niemcuw anglikuw francuzuw,kturzy nic niemusza robic,i placa polakom po 2 tys miesiacznie a swoje zarobki licza w milionach dolaruw miesiacznie,sam widzialem rozliczenia,niemiec ma 10 pracownikuw dostal licencjie i kontrakty na 10 lat od panstfa,nic dziad nierobi i placi grosze polakom..a oni charuja.patryjotyzm jest nie naczasie,teraz to ic ty patryjoto do dentysty a potem zrub sobie jakies badania w przychodni a na koniec policz ile bedzies mnial emerytury czy wogle bedziesz mnial to sie przerazisz co robia z tfoimi podatkami,panstfo dziala na szkode obywateli,i jedynie karze tych co sie niedostosowuja do chorego prawa,,a zyc tzeba,,,... | |||
| bolec (pd polska) | Z dnia: 2009-11-18 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| ostatnie 7 lat spedzilem w Londynie.\'\'Przyjaciel\'\' zaoferowal mi business co wiazalo sie z powrotem do Polski, wiec przyjechalem.Po kilku miesiacach stwierdzilem ze on nie potrzebuje partnera do interesu tylko murzyna ktory bedzie na niego robil po kolezensku za jakies jalmuzne.Mam b.dobry angielski i fach w reku rozejrzalem sie po rynku ale nie wiem czy jest ktos w stanie mi zaplacic aby godnie tu zyc....pakuje sie i daje na irlandie potem zobacze...PANIE JANAMAK wlasnie o te pare srebnikow tu chodzi...kto bedzie pracowal na twoja emeryture, niewazne kto i tak gowno z tego bedziemy mieli... | |||
| Miko (ostrówek) | Z dnia: 2009-11-18 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| hmmmm? Australia- piękna i zachwycająca a najbardziej zaskakująca . Kraina wielkich mozliwości . byłem pracowałem i bardzo dobrze zarabiałem . ale tak jak wszędzie jest bieda i slamsy społeczeństwo dzieli się na tych zamorznych , średniaków i biedaków .Tak jak wszędzie obcych nie chcą no chyba ze jesteście\'\' super fachura \'\'ale polecam wszystkim emigracje do AUSTRALIA jak najdalej z Polski tu nic nasz nie czeka dobrego poza kolejnymi\'\' zaborami \'\' | |||
| m (warszawa) | Z dnia: 2009-11-18 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Wrocilam do Polski pelna nadziei, mialam dobra rozwojowa prace za granica, zostawilam tam tez chlopaka. Karmiona wiadomosciami o tym jak w Polsce zrobilo sie wspaniale w 2008 wrocilam. Do tej pory nie moge znalezc pracy. Polska okazala sie moim wielkim rozczarowaniem. Wiekszosc ludzi w tym kraju jest zamknieta, malo postepowa i z zawezonym swiatopogladem. Mam wrazenie, jakby wiekszosc zyla w transie, w marazmie i pewnej zlosci. Byle jak najdalej z Polski! | |||
| Gunther (Los Angeles) | Z dnia: 2009-11-19 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Jak znacie jezyk i macie zawod, to wyjezdzajcie z Polski. I to jak najszybciej! | |||
| Pawel (Sosnowiec) | Z dnia: 2009-11-19 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Żaluje że już dawno nie wyjechalem z tego kraju , w którym jesteś idealny tylko wtedy , kiedy masz pieniądze . Kiedy ich Ci braknie to kończą się uklady i znajomości pseldo przyjaciól , którzy tak sie zachowują jak by czlowiek nigdy nie istnial . Pozdrawiam wszystkich ludzi którzy czują podobnie jak ja i nie wstydza sie tego napisać . | |||
| kat (pl) | Z dnia: 2009-11-20 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| pracowałam przez chwilę na kontrakcie za granicą... tylko tam płaci się za nadgodziny i czas i zaangazowanie jakie się poświęca. wróciłam do PL kolejny kontrakt ale brak płacy za nadgodziny... i inne niedogodności awansu. PL promuje niestety \"szerokie plecy\" a nie umiejętności... Kredyty w polsce spłaca sie latami .. praca na kontrakcie umozliwia spłatę w max kilka lat. Przykre że Polscy Przedsiębiorcy i prezesi kierują się najczęściej jedynie dobrem własnym. pozdrawiam ... i może do zobaczenia | |||
| Karmaku (Bytom) | Z dnia: 2009-11-20 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Odp dla M z Wawy: Czuje dokladnie to samo co Ty. Mialem bardzo podobna sytuacje do Twojej ( zgadzaja sie nawet lata 08\' ) A teraz ? teraz ciezko sie znow ruszyc i zostawic ten kawalek ziemi, gdzie na ludnosci krzyczy sie \" POLACY\" Mysle, ze zamieszkam w Australii - jest blizej do reszty swiata niz z Polski. Jesli wiecie co mam na mysli.....karmaku@tlen.pl | |||
| Karmaku (Bytom) | Z dnia: 2009-11-20 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Odp dla M z Wawy: Czuje dokladnie to samo co Ty. Mialem bardzo podobna sytuacje do Twojej ( zgadzaja sie nawet lata 08\' ) A teraz ? teraz ciezko sie znow ruszyc i zostawic ten kawalek ziemi, gdzie na ludnosci krzyczy sie \" POLACY\" Mysle, ze zamieszkam w Australii - jest blizej do reszty swiata niz z Polski. Jesli wiecie co mam na mysli.....karmaku@tlen.pl | |||
| Karmaku (Bytom) | Z dnia: 2009-11-20 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Odp dla M z Wawy: Czuje dokladnie to samo co Ty. Mialem bardzo podobna sytuacje do Twojej ( zgadzaja sie nawet lata 08\' ) A teraz ? teraz ciezko sie znow ruszyc i zostawic ten kawalek ziemi, gdzie na ludnosci krzyczy sie \" POLACY\" Mysle, ze zamieszkam w Australii - jest blizej do reszty swiata niz z Polski. Jesli wiecie co mam na mysli.....karmaku@tlen.pl | |||
| Ona22 (Opole) | Z dnia: 2009-11-21 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Witam. Mam 22 lata, jestem na drugim roku studiów - administracja. Znam język angielski w stopniu intermediate oraz język niemiecki w tym samym stopniu (potwierdzone certyfikatami). Chłopak jest z zawodu spawaczem ze średnim wykształceniem. Zastanawiamy się nad wyjazdem do Australii ale mamy pewne obway. Daleka wyprawa a strach tym bardziej większy, że nie będziemy mogli znaleść pracy i mieszkania, że nie będziemy w stanie się utrzymać. Nie mamy tam nikogo znajomego na którego moglibyśmy liczyć w razie jakiś problemów. A do tego dochodzą koszty tego wyjazdu. Musielibyśmy wziąć kredyt a to też ryzyko, że jeśli nam się nie powiedzie wrócimy z pustymi rękami z długiem na karku... Nie wiemy co mamy robić. W Polsce przyszłości nie widzimy. Pracujemy oboje po 12 godzin dziennie i ledwo wiążemy koniec z końcem. Chcielibyśmy mieć dziecko ale nawet sobie nie wyobrażam za co byśmy wtedy żyli... Co nam radzicie? Niektórzy z Was mieszkają w Australii i wiedzą jak życie tam wygląda i czy początki są ciężkie? | |||
| Jacek (Berkeley) | Z dnia: 2009-11-21 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Australia wcale nie jest daleko. Tam Kraj Twoj gdzie serce Twoje. Jezeli agencja wraz z Ambasada organizuje te spotkania, to napewno maja idee o programach i mozliwosciach zarobkowych w tym kraju. Trzeba konkretnie sie pytac o to gdzie sa te mozliwosci i kontaktowac sie z potencjalnymi miejscami pracy zawczasu, nawet przed wyjazdem przez email. Brak angielskiego to nie problem, bo sa darmowe szkoly przyuczenia sie angielskiego w kazdym wiekszym miescie w Australii. Do Polski bedzie tesknota, po trzech latach juz latwiej. Ale najwazniejsze, to ze mozna przeciez odwiedzac kraj bez problemu. A jak sie juz troche oszczednosci odlozy (lub nie) to mozna zawsze wrocic. Niewazne czy sie uda czy tez nie: wazne zyciowe doswiadczenia. Zalozcie sobie wyjazd na trzy lata - pod koniec tych tych trzech lat trzeba zrobic rachunek sumienia i najlepiej przyleciec do Polski na wakacje . I wtedy zadecydowac. Najwazniejsze to aby w czasie pobytu na tych Antypodach sie pilnowac aby sie nie stoczyc w uzywki albo alkohol. Milych lotow! | |||
| Tom88 (Chicago IL) | Z dnia: 2009-11-22 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Wie ktoś czy z Obywatelstwem Stanów Zjednoczonych ( którego defakto jeszcze nie posiadam ) można pracować w Australi ???? | |||
| iras (krapkowice) | Z dnia: 2009-11-25 | Ocena: 1.0/5.0 | |
| Mam rodzine w Australii. Bylem tam rok temu przez miesiąc. Poznbałem jak się tam żyje i powiem wam że nie warto tam jechac! Szczegulnie do wielkich miast jak Sydney czy Adelaide. Jest bardzo duza konkurencja na rynku pracy ze strony Azjatów. Powiem tak. Jeżeli w Polsce Ci nie wychodzi to tam będzie Ci nieco gorzej. Lepiej wybrac Skandynawie! uwierzcie mi. | |||
| Jerzy (Hamilton, NJ, USA) | Z dnia: 2009-11-26 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Najczesciej na poczatku jest ciezko.Ale ogolnie rzecz biorac wszyscy moi znajomi albo po paru latach wyjechali z Australii na zawsze albo mysla o wyjezdzie.Reasumujac jest to\" koniec swiata\"-daleko od wszystkiego! | |||
| xdorota (melbourne) | Z dnia: 2009-12-12 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Do wszystkich powiem tak: mieszkam w Australii on 1986 (przed okraglym stolem), tutaj skonczylam studia i pracuje w zawodzie jako adwokat, moj maz mial studia z Polski i tez od 1987 pracuje jako inzynier. My mielismy latwiej niz dzisiejsza emigracja ekonomiczna, jako uchodzcy rzeczywiscie mielismy pomoc od panstwa. bezplatny angielski, pieniadze na zycie, wynajem mieszkania dosc tani, dom kupilismy po dwoch latach, itd. Dzisiaj emigranci musza miec troche kasy, zeby tu przyjechac i troche na start, mieszkanie ciezko wynajac, bo ich brakuje, a ceny niesamowicie wysokie, nie ma darmowych kursow angielskiego (chyba ze 2 godz. tygodniowo w lokalnym domu kultury), ale wszystkim polecam Australie, chociazby na wakacje. Pracy jest bardzo bardzo duzo. Azjaci sa i ciezko pracuja, ale glownie na niewykwalifikowanych stanowiskach i czesto nielegalnie. Troche wiecej kwalifikacji, chociazby prawo jazdy na ciezarowke, i praca jest od reki. Najtrudniej jednak dostac sie tutaj na wizie z pozwoleniem pracy, bo niestety trzeba znac angielkski. Jedyna wiza bez dobrej znajomosci angielskiego z pozwoleniem na prace to studencka. Z niej mozna wskoczyc na wize stalego pobytu, ale dopiero po latach i tez tylko ze znajomoscia angielskiego. Nie polecam jednak nikomu przyjezdac bez planu emigracyjnego, bo moze sie zakonczyc rozczarowaniem, strata pieniedzy bez mozliwosci pobytu stalego. Do Ona22 powiem, ze meza kwalifikacje sa bardzo dobre, jako spawacz nie bedzie mial zadnych problemow z praca (chyba, ze nie umie pracowac), ale troche angielskiego powinien poznac zanim przyjedzie. Prace tez powinien znalezc zanim przyjedzie i podjac ja od razu po przyjezdzie. Wtedy bedzie mogl zlozyc wniosek o pobyt staly jak tylko znajdzie pracodawce sponsora i zda egzamin z agielskiego na odpowiednim poziomie. Jestescie mlodzi i na prawde nie macie sie czego bac. Na zycie i bilet powrotny na pewno zarobicie. Tom88 odpowiem, ze niestety, obywatel kazdego kraju oprocz nowozelandczyka, musi starac sie o wize, zeby wjechac do Australii, a tym bardzieji zeby pracowac. Prawo wizowe jest bardzo obszerne i rodajow wiz bardzo duzo, nie polecam przyjazdu do Australii bez wizy, bo mozna pocalowac klamke. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze sukcesow. | |||
| And (Stamford USA) | Z dnia: 2009-11-22 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Warto, poczytac | |||
| trzynastyzysk (warszawa) | Z dnia: 2009-11-23 | Ocena: 3.0/5.0 | |
| Patriota to sp......dala z polski a jak zarobi to dopiero będą się z nim liczyć, tu nie ma przyszłości a szczególnie teraz gdy rządzi Partia Oszołomów, o urzędasach to aż szkoda gadać, chory kraj | |||
| staszek (Warszawa) | Z dnia: 2009-11-24 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Polecam Australię pomimo, że opuściłem ją 25 lat temu mając prawo pobytu stałego i studiując na tym samym kierunku co w Polsce przed wyjazdem. Miałem 3 lata na powrót do Australii. Nie wróciłem. Odwiedziłem Australię w 2000 roku i 2002. Tęsknię za Australią i rozważam ponowne odwiedziny. Zawsze czułem się tam raczej dobrze. Wróciłem do Polski w 1984 z tęsknoty za tym co pozostawiłem w Polsce - napisanie i obronę pracy magisterskiej, życie towarzyskie, rodzeństwo i rodziców. Chciałem zmieniać Polskę wiedząc jak to jest poza jej granicami. Nie było ta łatwe, a nawet powiem, że bardzo trudne. Pierwsze starcie miałem już jako asystent na uczelni - odmówiłem donoszenia i pozegnałem się z pracą. Następna praca - zaprotestowałem przeciwko nie uczciwej ocenie podmiotów startujacych w konkursie ogólnopolskim i zrezygnowałem z pracy. Była to forma protestu. Zwsze mniej lub więcej byłem niepokorny. To co nam system powojenny zafundował jest nie do pokonania przez dziesiątki lat. Polska i jej mieszkańcy zostali postawieni na głowie i tak trwali do 1990. Nie byłem wtedy świadom, że naprawa tego może zająć nawet 100 lat. Tego cudzoziemcy nie zrozumieją, chyba że ten okres przezyli w jednym z państw bloku komunistycznego. To jest smutne. Jestem patriotą ale każdy ma na tym swiecie jedno życie. Jak je przeżyje to jego sprawa. Oby tylko nie żałował, że czegoś nie zrobił.Zanim zdecydujecie się na emigrację lub pozostanie w Polsce przeczytajcie PAMIĘTNIKI Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, Są rewelacyjne bo ON też wiele doświadczył kiedy Polsaka była w niewoli. | |||
| zibi (małopolska) | Z dnia: 2009-12-18 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| 13 styczni wylatuję do Adelaide na cztery tygodnie zobaczyć jak mieszka moja rodzina , która emigrowała zaraz po II wojnie światowej no i oczywiście zwiedzić Australię.Dziękuję ty którzy byli tam i opisują to.Dla mnie wszystkie informacje są cenne | |||
| zibi (małopolska) | Z dnia: 2009-12-18 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| 13 styczni wylatuję do Adelaide na cztery tygodnie zobaczyć jak mieszka moja rodzina , która emigrowała zaraz po II wojnie światowej no i oczywiście zwiedzić Australię.Dziękuję ty którzy byli tam i opisują to.Dla mnie wszystkie informacje są cenne | |||
| Kasia (Warszawa) | Z dnia: 2009-12-23 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Odradzam rozliczanie się z Australijskim fiskusem poprzez taxback.com. Na początku jest wszystko ładnie i pięknie a jak wyśle się dokumenty i mija termin zwrotu nagle nikt się nie odzywa i samemu trzeba dochodzić co się dzieje ze zwrotem. A no i jeszcze znacząco różni się kwota zwrotu którą oszacowali na początku i ta którą dostałam z urzędu. | |||
| maniek (warszawa) | Z dnia: 2009-12-28 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| dam wam rade uciekajcie puki mozecie bo po 50 tutaj bedziecie skazani na wegetacie | |||
| maniek (warszawa) | Z dnia: 2009-12-28 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| dam wam rade uciekajcie puki mozecie bo po 50 tutaj bedziecie skazani na wegetacie | |||
| Matthew (Poland) | Z dnia: 2009-12-29 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Kurde ludki , nie ważne ile macie lat aby realizować swoje marzenia , wystarczy chcieć a i pieniądze też po drodze wpadną. Może jestem optymistą ale wierzę że moje marzenie się spełni . AUSTRALIA czeka !!!! Wiem że jeszcze muszę wiele się nauczyć i wiele dróg przebyć , ale ta nagroda warta jest całego trudu , także Kto kocha i chce niech jedzie . Pamiętajcie: Dom twój tam gdzie serce twoje !!!! :) | |||
| Rut (Szczecin) | Z dnia: 2010-01-12 | Ocena: 4.0/5.0 | |
| Wszyscy chcemy raj,pieniędzy i miłości , a to wszystko jest w nas . Ludzie uczcie się sumienie w szkole( j. angielski i niemiecki) to będziecie to mieć w naszym kraju , a to że nie można tu żyć godnie to bzdura . Polacy to nacja maruderów !!!!!! | |||
| gerwazy (krakow) | Z dnia: 2010-01-13 | Ocena: 1.0/5.0 | |
| szkoda,ze tak duzo w tych komentarzach jest pieprzenia i falszywego belkotu,atak niewiele madrej rzetelnej wypowiedzi-dajacej wiecej wiedzy o realiach tam w australii.i prawdzie tu u nas tez -jezeli juz mamy komentowac nasze realia. | |||
| gerwazy (krakow) | Z dnia: 2010-01-13 | Ocena: 1.0/5.0 | |
| szkoda,ze tak duzo w tych komentarzach jest pieprzenia i falszywego belkotu,atak niewiele madrej rzetelnej wypowiedzi-dajacej wiecej wiedzy o realiach tam w australii.i prawdzie tu u nas tez -jezeli juz mamy komentowac nasze realia. | |||
| Artur (Warszawa) | Z dnia: 2010-01-14 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| TEST | |||
| Artur (Warszawa) | Z dnia: 2010-01-14 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| TEST | |||
| Artur (Warszawa) | Z dnia: 2010-01-14 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| TEST | |||
| zippo (Warszawa) | Z dnia: 2010-01-14 | Ocena: 3.0/5.0 | |
| wdwdwdwd | |||
| Krzysiek (Brisbane) | Z dnia: 2010-01-20 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Ludzie uciekajcie z tego popieprzonego kraju jakim jest Polska. Wyjechalem 5 lat temu do australii ze slabym angielskim i chudym portfelem. Jest to rewelacyjny kraj do zycia. Obecnie jest trudniej zdobyc pobyt staly ale ciagle jest to do zrobienia. | |||
| rita (czestochowa) | Z dnia: 2010-01-26 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| ci którzy chcą wyjechać niech się przygotują na harówę od rana do nocy i w weekendy,żeby żyć na odpowiednim poziomie.Wiem coś na ten temat bo mój synalek też ruszył w świat ,nieraz w rozmowie ze mną tęskni za błogim nieróbstwem w Polsce.Na razie się uczy niema jeszcze pobytu stałego ,może później będzie lepiej -ma taką nadzieję(niestety niema pracy takiej jakby sie chciało) | |||
| Bart (Katowice) | Z dnia: 2010-02-04 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| Wrocilem z Australii wraz z zona po 3 letnim pobycie i do dzisiaj zalujemy tej decyzji. Ale od narodzin naszej coreczki znow zaczynamy myselc nad wyjazdem do Au. Zobaczymy...Australia to wspanialy kraj, ludzie chodza usmiechnieci, pracowac trzeba wszedzie! | |||
| Artur (Kraków) | Z dnia: 2010-02-11 | Ocena: 3.0/5.0 | |
| Nice | |||
| janusz (siedlce) | Z dnia: 2010-02-18 | Ocena: 3.0/5.0 | |
| hej.trocche tulalem sie po europie.anglia,irlandia,szwecja,norwegia,finlandia,itd.Mam jakies pojecie o zyciu poza polska.Zawsze te wyjazdy byly pozytywne ,ale dopiero pobyt w Australii dal skale porownawcza i nic nie jeat w stanie go przebic,oczywiscie w pozttywnym sensie. | |||
| obserwator (gdynia) | Z dnia: 2010-02-22 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| 11 lat spedzilem za woda.Wrocilem i ...zaluje.Tutaj panuje jeszcze ciemnogrog.Kaina nadetych i otepialych urzednikow powinowactwa i kumoterstwa.Skoda gadac ,szkoda ze dalem sie zwiesc na to klepanie o nowej polsce,nowym porzadku i mozliwosciach.BZDURY.Polityka to bagno,ludzie posepni,zawistni i obojetni.Trzeba wyjechac z Polski na minimum 10 lat aby zrozumiec jakimi prymitywnymi ludzmi jeszcze jestesmy | |||
| DAREK 1968 (Przeżmierowo k\\Poznania) | Z dnia: 2010-02-24 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Wszystkie te komentarze mnie zaskoczyły...jest tyle pozytywów jak i negatywów.Co ma zrobić facet taki jak Ja...42 l.na karku i całe rzycie przepracowane w własnych sklepach...znam się tylko na handlu , obsługą klientów ,doradzaniem , polecaniem...itd.a teraz kryzys...dwa kredyty , za chwilę bank położy łapę na całym moim dorobku życia...chyba sobie palnąć w łeb.Tak żal mi to wszystko stracić...a dzieci...a żona...może KTOS poda mi ręke zanim pójdę na dno.Wierzę w ludzi ...i to że KTOS mi pomoże...może nie dziś...może jutro(chcę tylko godnie żyć i utrzymać rodzinę).Darek 1968 (tel.512 560 566) | |||
| krystyna (gdynia) | Z dnia: 2010-02-26 | Ocena: 0.0/5.0 | |
| czytalam te wszystkie opinie i jestem bardzo zaskoczona nienawiscia do swojego kraju teraz mozna wyjechac i pracowac wszedzie wiec jak ktos moze to niech jedzie ale przestancie pluc na swoj kraj wszedzie dobrze gdzie nas nie ma pozdrawiam | |||
| sebast (Poznań) | Z dnia: 2010-02-28 | Ocena: 5.0/5.0 | |
| Hej. Ja wróciłem w kwietniu 2009 roku. Hm...na początku wszystko pięknie...znajomi itp....pracy nie było przez 5 miesięcy w końcu znalazłem ale wynajęcie mieszkania, paliwo do auta bo musiałem dojeźdzac autem do miejsca pracy..i nic nie zostawało. No i stało się. Bilet kupiony i powrót do AU....Kocham mój kraj Polskę ale żyć tutaj nie da się. Gardzę polityką i tymi ludźmi których wybraliśmy. POLACY oni nas oszukują. No i ta pogoda tutaj nie mogę się przestawić. Straciłem mnóstwo pieniędzy po powrocie....drogo, drogo, drogo. Przestrzegam w Australii dolary nie leżą na ulicy czy rosną na drzewach trzeba naprawdę nieźle zapierdzielać. Jak remontowałem domy, malowałem i kułem betony...chociaż dobrze płacił mój szef. Ale jest jescze dobra strona tego schudłem i teraz sie lepiej czuję pracując fizycznie. Duży szacunek dla tzw w Polsce roboli. Pracujesz ciężko - będąc builder - jesteś \"gość\". Przed wyjazdem myślałem, że będę lody na plaży sprzedawać ale rzeczywistość wygląda inaczej. Tam jesteśmy imigrantami - pamiętajcie o tym nikt Wam niczego nie da!!! No i Polacy jak wszędzie za granicą oszukują jeden drugiego - tego już nigdy nie zrozumiem! Unikajcie Pracy dla Polaka. Znam jednego który był uczciwy. Jeżeli w Polsce siedzicie za biurkiem tam na pewno tak nie będzie do tego na wizie np studenckiej można pracować jedynie 20 godzin z tego się nie dorobicie. Sydney, Melbourne zawalone przyjezdnymi - dużo Azjatów i konkurencja jest duża. Pogoda i w Sydney pada. Jedźcie na wakacje zobaczcie i podejmijcie decyzje. Agencje polecam Bridge agency..ale nie zawsze jest tak różowo. Przemyślcie to 10 razy czy jechać czy nie. Jeżeli tutaj niczego nie macie to tak. Jezeli macie troche więcej niż coś - radzę sie zastanowić - tam startujecie od zera. Nie zaleznie ile fakultetów macie...jeżli chcecie mieć lepszą pracę Angielski podstawa, powtarzam podstawa! Bez angielskiego jesteście - hm.......od wszystkiego. | |||










W trakcie seminarium będzie możliwość spotkania się z p. Magdą Jelonkiewicz, przedstawicielem firmy

Oceny i komentarze
nowych: 11
sebast wystawia ocenę: 5.0
newsowi: Emigracja do Australii
krystyna wystawia ocenę: 0.0
newsowi: Emigracja do Australii
DAREK 1968 wystawia ocenę: 5.0
newsowi: Emigracja do Australii
Więcej ...